W minioną niedzielę na stadionie w Brzyskiej Woli miejscowy LKS podejmował rezerwy Pogoni, które przewodzą tabeli. Mecz zakończył się porażką gospodarzy, mimo że przez długi czas utrzymywali oni korzystny wynik.
Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla LKS. Już w pierwszych minutach drużyna starała się narzucić swój styl gry, koncentrując się na atakach prawą stroną boiska. W 35. minucie po składnej akcji i podaniu Mateusza Staronia, Brajan Seroka znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Jego strzał, mimo próby interwencji obrońcy, zakończył się golem. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć Pogoń również miała swoje okazje.
Po wznowieniu gry LKS mógł podwyższyć prowadzenie. Mateusz Staroń znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego strzał minął bramkę. Od tego momentu inicjatywę przejęli goście. Wyrównali po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, a niespełna dziesięć minut później wyszli na prowadzenie po strzale z dystansu. Mimo starań, LKS nie zdołał odrobić strat i mecz zakończył się porażką.
Trener LKS podkreśla, że był to jeden z lepszych występów drużyny w tej rundzie, choć sytuacja kadrowa jest trudna. Kontuzji kolana nabawił się Daniel Karczmarczyk, co może wykluczyć go z gry na wiele miesięcy. Szymon Leniart zmaga się z problemami z kostką, a Marcin Leniart doznał urazu podczas rozgrzewki przed meczem z Pogonią. Mimo tych przeciwności, w każdym spotkaniu udaje się zebrać co najmniej 18-osobowy skład.
W najbliższą niedzielę LKS Brzyska Wola zmierzy się na własnym stadionie z Azalią Wola Zarczycka. Klub zaprasza wszystkich kibiców do dopingowania drużyny w tym ważnym spotkaniu.
Źródło: LKS Brzyska Wola
Fot. facebook.com

